22 kwietnia 2017

[123] Utopię smutki w alkoholu – „I tak dalej”

Autor: Wiktor Orzeł
Ilość stron: 136
Literatura: polska
Wydawnictwo: Novae Res
Moja ocena: 7/10
Wyzwania:




Chce mi się tańczyć, płynąć gdzieś na granicy istnienia, zobaczyć koniec i wrócić na początek, chcę zamknąć oczy, schować się i jednocześnie być na widoku, chcę wszystkiego naraz, a jednocześnie nie chcę niczego.

19 kwietnia 2017

[122] Najlepsze historie pisze życie – „Dwadzieścia siedem snów”

Autor: Marta Alicja Trzeciak
Ilość stron: 336
Literatura: polska
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Moja ocena: 8/10
Wyzwania:

Więzi dość łatwo zerwać, a odbudować jest trudno, to prawda – zgodziłam się. – Ale pamiętaj, że tworzenie więzi przychodzi nam naturalnie. Bo my pragniemy być uwiązani. Wolność jest dla nas luksusową przekąską, a tak naprawdę przez większość czasu chcemy czuć, że coś nas przywiązuje – do człowieka, do miejsca, do idei.

11 kwietnia 2017

[121] Wolę być ludzka niż idealna – „Skaza”

Autor: Cecelia Ahern
Tytuł oryginału: Flawed
Ilość stron: 448
Literatura: irlandzka
Wydawnictwo: Akurat
Seria: Skaza (tom I)
Moja ocena: 8/10
Wyzwania:


Nieświadomość jest słodka. Wiedza to często odpowiedzialność, której nikt nie chce.

6 kwietnia 2017

[120] „Niby okropna historia, a doskonale się bawię”* – „Bazar złych snów”

Autor: Stephen King
Tytuł oryginału: The Bazaar of Bad Dreams
Ilość stron: 672
Literatura: amerykańska
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Moja ocena: 8/10
Wyzwania:


– Na człowieka można wpłynąć, na zło nie – powiedział Wesley głosem, który zdawał się dochodzić spoza niego. – Zło żyje dalej. Zawsze. Odlatuje jak jakieś wielgachne ptaszysko i ląduje na kimś innym. To jest w tym wszystkim najgorsze, nie sądzisz?

2 kwietnia 2017

#92 Podsumowanie marca 2017 + stosik


Marzec, ach, ten marzec! Za oknem nareszcie zawitała wiosna, można odpocząć po długiej i męczącej zimie. Nie wiem, jak Wy, ale ja od razu lepiej się czuję, mam więcej energii i zapału do wszystkiego. Mimo wszystko nie cały marzec taki był – nie pod względem książkowym. Do połowy szło świetnie, myślałam, że będzie to dla mnie rekordowy miesiąc, ale potem... Złapało mnie przeziębienie, złapał mnie czytelniczy kac – i wszystko się posypało. Źle, co prawda, nie jest, ale chciałam, żeby było dużo lepiej...