11 września 2018

[213] Na stany melancholijne – „Mroki”



Stosunkowo łatwo jest napisać kilka akapitów o książce, która ma wyraźną fabułę, mocno zarysowanych bohaterów, skonkretyzowany świat przedstawiony i osadzona jest w z góry wiadomym gatunku. Trudno jednak opowiedzieć książce, która jest tego pozbawiona – nosi ślady zamysłu fabularnego, przedstawia kilkoro bohaterów i rozgrywa się gdzieś, ale jednocześnie wyraźnie wykracza poza ramy jakiegokolwiek gatunku i jakiejkolwiek konwencji, co sprawia, że wymienione wcześniej elementy składowe typowej powieści tracą niejako na znaczeniu. Taką książką są „Mroki” Jarosława Borszewicza. To książka, którą jednocześnie rozumiem i nie rozumiem, lubię i nie lubię, czuję i nie czuję. Nie wiem więc, czy to, co za chwilę przeczytacie, będzie miało jakikolwiek sens. Mogę jedynie obiecać, że będę próbować.

8 września 2018

[212] Szary świat wypełniony kolorami – „Chłopiec z Aleppo, który namalował wojnę”



Wojna w Syrii kojarzy nam się z skomplikowanym konfliktem, którego następstwem są wielkie migracje uchodźców, Aleppo zaś swego czasu stało się symbolem cierpienia niewinnych – a zwłaszcza dzieci. A gdyby tak wejść w umysł jednego z właśnie takich dzieci i zobaczyć wybuchającą w Syrii wojnę jego oczami?

6 września 2018

[211] O trylogii, która stała się sagą – „Na pastwiska zielone”


Lojalnie uprzedzam, że jest to trzeci tom, a recenzja zawiera naturalnie spoilery do dwóch poprzednich części.
Zbiorcza recenzja dwóch poprzednich tomów znajduje się tutaj: Nie-rodzina.

Saga rodziny Neshov autorstwa Anne B. Ragde nieoczekiwanie bardzo mnie wciągnęła. Na co dzień czytam raczej mocne książki, najlepiej z wartką akcją i bez zagłębiania się w niepotrzebne szczegóły. Tutaj wszystko jest odwrotnie – akcja toczy się swoim spokojnym, wiejskim rytmem, bohaterowie często wykonują zwyczajne czynności, a w centrum fabuły tej serii jest ich codzienne, monotonne życie. Mimo to mogę powiedzieć, że uwielbiam tę sagę. Wzbudza w czytelniku z jednej strony spokój, a z drugiej – gamę przeróżnych, skrajnych emocji. Bo rodzina Neshov skrywa wiele tajemnic. I cały czas próbuje się poskładać na nowo.

4 września 2018

[210] Walka o wolność nie tylko podczas wojny – „Dziewczyny z Solidarności”



Anna Herbich dała się jak dotąd poznać jako dziennikarka, której misją jest opowiedzenie o roli kobiety w przełomowych momentach historii Polski. Przełamując schemat mówienia o walce o wolność jako walce mężczyzn, pokazuje, że w cieniu płci męskiej zawsze stała płeć żeńska. Publikacją „Dziewczyny z Powstania” zwróciła uwagę na działalność kobiet podczas Powstania Warszawskiego, działalność równie ważną co mężczyzn, zaś w „Dziewczynach z Syberii” przedstawiła obraz zsyłki w głąb Rosji i dalej z perspektywy kobiet: matek, córek i babć. Nie inaczej jest więc w przypadku „Dziewczyn z Solidarności” – trzeciej z kolei publikacji Anny Herbich, pokazującej tym razem, że Solidarność to nie tylko Lech Wałęsa i politycy, którzy w roku 1989 zasiedli przy okrągłym stole, lecz także kobiety, które na różne sposoby włączały się w działalność antykomunistyczną.

1 września 2018

#146 Podsumowanie sierpnia 2018 + stosik


Po świetnym lipcu przyszedł czas na słaby sierpień. Tak słaby miesiąc wakacyjny miałam ostatnio chyba jeszcze przed założeniem bloga – a niedługo Bohaterowi Fikcyjnemu stukną cztery lata. ;) Sierpień był miesiącem rodzinno-wyjazdowym, a jak już z powrotem siedziałam w domu i miałam czas na czytanie, to nie miałam na to ochoty. W efekcie mało przeczytałam, mało udzielałam się tutaj i na blogowych social mediach, nawet mało kupiłam. Ale może taki książkowy detoks czasem się przydaje. :) Tymczasem zapraszam na podsumowanie sierpnia i – tym razem mini, chociaż nie powiedziałabym, że szczupły – stosik.