Kiedy zobaczyłam w zapowiedziach ten tytuł, stwierdziłam, że koniecznie będę chciała po niego sięgnąć. Właściwie nie do końca umiem wyjaśnić, co mnie w nim zaintrygowało. Może to, że obiecano mi wizję miast przyszłości? Albo to, że miał mnie on oprowadzić po kilku miastach świata, w których teraźniejszość styka się z przyszłością? W końcu kto nie jest ciekawy tego, co przyniosą nam kolejne lata? Muszę jednak przyznać już teraz, że niesamowicie mnie ta publikacja zawiodła. I wymęczyła.
