Pamiętacie I nie było już nikogo Agathy Christie? To kryminał ulokowany na odciętej od świata wyspie, w którym zaproszeni przez gospodarza goście po kolei giną, a jedyną logiczną odpowiedzią co do zabójcy jest to, że znajduje się wśród gości. Jest jednym z nich. Teraz zaśniesz C.L. Taylor bazuje na tym samym fundamencie, choć rzecz jasna trudno porównywać klasykę gatunku z książką autorstwa nadal dość świeżej autorki (Taylor ma na koncie siedem książek). Trzeba jednak przyznać, że Taylor umiejętnie wykorzystała motyw i uplotła z niego całkiem niezły thriller, zachowując ten świetny klimat charakterystyczny dla miejsc położonych daleko od stałego lądu.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura angielska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura angielska. Pokaż wszystkie posty
9 sierpnia 2019
21 maja 2019
[248] Pragnienie idealnej rodziny – „Matka”
Wydawnictwo Vesper kojarzy nam się głównie z grozą, jednak od czasu do czasu robi skok w bok i wydaje także thrillery. Właśnie tak jest w przypadku powieści Matka. Matce najbliżej do thrillera psychologicznego, choć trzeba przyznać, że zawarta w niej historia nie odbiega aż tak bardzo od tego, do czego przyzwyczaił nas Vesper. Powieść S.E. Lynes mrozi krew w żyłach, a grozę budzi w niej postać głównego bohatera, pozornie zagubionego chłopca, który zdaje się nigdzie nie pasować.
11 lutego 2019
[237] Miłość czy obsesja? – „Okrutne pragnienie” [recenzja przedpremierowa]
Czy można kochać kogoś za bardzo? Jakkolwiek w pierwszej chwili brzmi to dziwnie, to przecież całkiem możliwe. Miłość jest silnym uczuciem, a z różnych tekstów kultury wiemy, że silne uczucia odkrywają w ludziach takie cechy, o które sami siebie by nie podejrzewali. Mówi się zresztą, że miłość jest jak narkotyk, że oślepia, czyni głuchym, ogłupia. Niejedną kobietę zwaliłoby z nóg wyznanie mężczyzny: „dla ciebie mógłbym zabić”. A co jeśli to prawda? Co jeśli naprawdę można zabić z miłości?
9 grudnia 2018
[232] Te bardziej i mniej oczywiste – „Początki (prawie) wszystkiego”
Pewnie nie raz w różnych sytuacjach zastanawialiście się, jak to wszystko się zaczęło. I chodzi tu zarówno o kwestie oczywiste, od wieków spędzające ludzkości sen z powiek, jak choćby to, skąd wzięło się życie na Ziemi, jak również o rzeczy związane z naszą codziennością, jak na przykład to, kiedy zaczęliśmy produkować i pić alkohol albo dlaczego nosimy ubrania i skąd one się w ogóle wzięły. Książka „Początki (prawie) wszystkiego” dostarcza odpowiedzi na wiele pytań, które zapewne zadał sobie kiedyś każdy z nas – porusza także tematy, które pewnie nigdy nie zaprzątały naszych myśli.
16 listopada 2018
[230] Kto tak naprawdę jest detektywem? – „Niewyjaśnione okoliczności”
Wszystko, co ma jakiś związek ze zbrodnią, niesamowicie mnie intryguje. Moim pierwszym ulubionym gatunkiem książek był kryminał. Przez jakąś połowę liceum uważałam, że jako kierunek studiów wybiorę kryminologię. I mimo że przez spory kawałek czasu zajmowałam się zgłębianiem innych gatunków książek, przez co w kwestii kryminałów mam spore braki, a studia ostatecznie wybrałam inne i dobrze mi z tym – pociąg do wszystkiego, co ma związek ze zbrodnią pozostał. „Niewyjaśnione okoliczności” może niekoniecznie zawsze mają z nią związek, ale praca w zawodzie, który jest tutaj opisywany, z pewnością często się o tę zbrodnię ociera.
13 listopada 2018
[229] Jak pogodzić się ze stratą dziecka? – „Niebo na własność”
Nie jestem matką, ale wydaje mi się, że dla każdego rodzica najgorszą rzeczą, jaka może go spotkać, jest śmierć dziecka. Każda utrata bliskiej osoby jest bolesna, ale to śmierć dziecka wydaje się wywierać na człowieku największe cierpienie. Naturalnym jest, że umierają starzy ludzie, naturalnym jest, że najpierw utracimy dziadków, potem rodziców, a później to my umieramy. Bo taka jest kolej rzeczy. Jednak zupełnie nienaturalnym jest dla nas to, że umiera dziecko, bo to ono powinno przeżyć rodziców, nie odwrotnie. Jak więc poradzić sobie najpierw z nieuleczalną chorobą, a potem śmiercią syna lub córki? Czy to jest w ogóle możliwe?
19 września 2018
[215] Każdy ma jakiś sekret – „Jak mogłaś”
Przyjaźń powinna opierać się na zaufaniu. Przyjaciel to ktoś, kto ceni nas za to, kim jesteśmy, ktoś, kto byłby w stanie zrobić dla nas wszystko w każdy momencie, i wreszcie ktoś, komu powierzamy swoje najskrytsze tajemnice, wiedząc, że ta osoba ich dotrzyma…
Stop.
Na pewno? Może niektóre sekrety lepiej zachować dla siebie?
8 września 2018
[212] Szary świat wypełniony kolorami – „Chłopiec z Aleppo, który namalował wojnę”
Wojna w Syrii kojarzy nam się z skomplikowanym konfliktem, którego następstwem są wielkie migracje uchodźców, Aleppo zaś swego czasu stało się symbolem cierpienia niewinnych – a zwłaszcza dzieci. A gdyby tak wejść w umysł jednego z właśnie takich dzieci i zobaczyć wybuchającą w Syrii wojnę jego oczami?
11 lipca 2018
[198] Czasami warto dać drugą szansę – „Zapisane w wodzie”
Znasz to uczucie? Debiutujący autor pojawia się znikąd i szturmem podbija wszystkie top listy. Ponoć to najlepszy debiut od lat i książka, której absolutnie nie powinno się przegapić. Dajesz się w to wciągnąć, sięgasz po dany tytuł i… przeżywasz wielkie rozczarowanie. Po wielkim zachwycie przychodzi fala krytyki i dopiero wtedy okazuje się, że znowu marketing zrobił swoje. Postanawiasz omijać nazwisko tego autora szerokim łukiem. A może to błąd? Czasami warto dać drugą szansę. Trzeba to powiedzieć głośno i wyraźnie: Paula Hawkins na nią zasługuje.
6 czerwca 2018
[191] Jak czytać science fiction z XIX wieku? – „Wojna światów”
Gdyby zadać sobie pytanie, jaki gatunek literacki w dzisiejszych czasach jest najbardziej narażony na zestarzenie i tym samym zdezaktualizowanie się, w moim odczuciu byłoby to science fiction. W zmechanizowanej, skomputeryzowanej i zelektronizowanej cywilizacji postęp technologiczny następuje niezwykle szybko, przez co to, co jeszcze niedawno jedno pokolenie uznawało za supernowoczesne, dla drugiego jest w najlepszym wypadku normalne, a w najgorszym – już przestarzałe. Wyobrażając sobie przyszłość, myślimy o świecie robotów, androidów, hologramów, międzygwiezdnych podróży, kolonizowania innych planet czy sztucznego doskonalenia ludzkiego ciała i wydłużania życia, a nawet nieśmiertelności. A co wyobrażamy sobie, myśląc o kosmitach? Coraz częściej zielone ufoludki z wielkimi głowami zastępuje obraz cywilizacji stojącej na o wiele wyższym poziomie technologicznym niż ludzkość. Myślimy sobie, że jeśli my jesteśmy tak rozwinięci naukowo, to stworzenia z innych planet mogą nam spokojnie dorównywać. Jak natomiast wyglądało wyobrażenie o pozaziemskich istotach w wyobraźni ludzi XIX wieku?
24 stycznia 2018
[169] O wojnie bez happy endu – „Krawcowa z Dachau”
Jeśli chodzi o tematykę wojenną, to gdybym miała do wyboru książkę beletrystyczną i książkę z gatunku literatury faktu, wybrałabym raczej tę drugą. To nie tak, że fikcyjne historie osadzone w czasach II wojny światowej mnie nie interesują (w pamięci nadal mam bardzo dobre „Liliowe dziewczyny”, które czytałam trochę ponad rok temu) – jednak zdecydowanie wolę czytać o faktach z tamtego okresu, poznawać losy prawdziwych ludzi. Traf chciał, że w ręce wpadła mi „Krawcowa z Dachau” – i powinnam być wdzięczna losowi, bo ta książka sprawiła, że doceniłam beletrystykę o tematyce wojennej.
17 sierpnia 2017
[141] Świat bez przestępców? – „Ubezwłasnogłowieni” [recenzja premierowa]
Autor: Stuart B. MacBride
Tytuł oryginału: Halfhead
Ilość stron: 400
Literatura: angielska
Wydawnictwo: Editio
Moja ocena: 7/10
Wyzwania:
- 2017: 100 książek: 58/100
Kobieta czeka, aż skończy wymiotować, a potem rozwala mu głowę.
Nic szczególnego. Nic osobistego. Po prostu zwyczajna, mechaniczna śmierć.
8 sierpnia 2017
[138] Kryminał na diecie – „W linii prostej” [recenzja przedpremierowa]
Autor: Damien Boyd
Tytuł oryginału: As the Crow Flies
Ilość stron: 192
Literatura: angielska
Wydawnictwo: Editio
Seria: Kryminalna seria o komisarzu Dixonie (tom I)
Moja ocena: 8/10
Wyzwania:
- 2017: 100 książek: 56/100
- ABC Czytania
Po głowie chodziły mu różne komunały, między innymi to, że cel uświęca środki, a także niefortunna mądrość głosząca, iż nie da się zrobić omleta, nie rozbijając jaj. Nie dało się jednak uciec przed prostym faktem: przekroczył granicę. W najgorszym razie czekało go postępowanie dyscyplinarne i nagana. W najlepszym przypadku mogło mu się upiec. Gra była warta świeczki.
13 stycznia 2017
[100] Od holenderskiej osady do wielkiej metropolii – „Nowy Jork”
Autor: Edward Rutherfurd
Tytuł oryginału: New York
Ilość stron: 982
Literatura: angielska
Wydawnictwo: Czarna Owca
Moja ocena: 9/10
Wyzwania:
- 78 książek 2016 (59/78)
- przeczytam tyle, ile mam wzrostu (+ 6,7 cm)
20 listopada 2016
[92] Ja i on to jedno – „Wichrowe Wzgórza”
Autor: Emily Jane Brontë
Tytuł oryginału: The Wuthering Heights
Ilość stron: 288
Literatura: angielska
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Moja ocena: 10/10
Wyzwania:
- 78 książek 2016 (69/78)
- przeczytam tyle, ile mam wzrostu (+ 1,9 cm)
- Kiedyś przeczytam - stosik nr 1
Co wieczór modlę się, żebym ja go raczej przeżyła, niż on mnie, żebym ja raczej była nieszczęśliwa niż on. To oznacza, że kocham go więcej niż siebie.
23 września 2016
[83] Opowieść o życiu – „Zanim się pojawiłeś” + wrażenie z czytania po angielsku po raz pierwszy + książka vs film
Autor: Jojo Moyes
Tytuł oryginału: Me before you
Ilość stron: 498 (wersja anglojęzyczna)
Literatura: angielska
Wydawnictwo: Penguin Books
Seria: Zanim się pojawiłeś (tom I)
Moja ocena: 9/10
Wyzwania:
- 52 książki 2016 (45/52)
- przeczytam tyle, ile mam wzrostu (+ 3 cm)
Po prostu żyj dobrze. Po prostu żyj.
14 września 2016
[80, 81] W trzech słowach – fabuły nie stwierdzono: „Niezauważalna”, „Kronika ptaka nakręcacza”
Seria W trzech słowach to zbiór kilku krótkich recenzji, a
właściwie opinii, o książkach. Zdecydowałam się na jej stworzenie,
ponieważ nie wszystkie książki chcę recenzować, niekiedy nie mam do nich
do opowiedzenia aż tak dużo, by pisać cały post, a niekiedy powiedziano
o nich już dużo i kolejna recenzja nie miałaby zbytniego sensu. W
postach takich jak ten pojawiają się po prostu moje spostrzeżenia na temat
różnych książek – może nie w tytułowych trzech słowach, ale niezbyt
długie. Zapraszam! :)
8 sierpnia 2016
[76] Kiedy youtuber pisze książkę... – „Girl online”
Autor: Zoe Sugg
Tytuł oryginału: Girl online
Ilość stron: 368
Literatura: angielska
Wydawnictwo: Insignis
Seria: Girl Online (tom 1)
Moja ocena: 5/10
Wyzwania:
- 52 książki 2016 (31/52)
- przeczytam tyle, ile mam wzrostu (+ 3,1 cm)
Myślisz, że światem online rządzi fałsz, ale jest w nim też prawda.
25 lipca 2016
[74] Uwięziony we własnym ciele – „Chłopiec-duch. Prawdziwa opowieść o cudownym powrocie do życia”
Autor: Martin Pistorius, Megan Lloyd Davies
Tytuł oryginału: Ghost Boy. The miraculous escape of a misdiagnosed boy trapped inside his own body
Ilość stron: 304
Literatura: angielska
Wydawnictwo: Znak
Moja ocena: 9/10
Wyzwania:
- 52 książki 2016 (38/52)
- przeczytam tyle, ile mam wzrostu (+ 2,1 cm)
Nie mogłem dać żadnego znaku ani wydać z siebie dźwięku, by poinformować innych, że odzyskałem świadomość. Byłem niewidzialny - jak chłopiec duch. Nauczyłem się więc dźwigać ten sekret i stałem się niemym świadkiem dni identycznych jak krople wody.
18 lipca 2016
[72, 73] W trzech słowach – czerwcowe rozczarowania: „Dziewczyna z pociągu”, „Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender”
Witam Was w nowej serii na moim blogu! :)
Seria W trzech słowach to zbiór kilku krótkich recenzji, a właściwie opinii, o książkach. Zdecydowałam się na jej stworzenie, ponieważ nie wszystkie książki chcę recenzować, niekiedy nie mam do nich do opowiedzenia aż tak dużo, by pisać cały post, a niekiedy powiedziano o nich już dużo i kolejna recenzja nie miałaby zbytniego sensu. W postach takich jak ten pojawią się po prostu moje spostrzeżenia na temat różnych książek – może nie w tytułowych trzech słowach, ale niezbyt długie. Zapraszam! :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















