Czytanie debiutantów zawsze niesie za sobą nutkę niepokoju – w końcu możemy się nieźle sparzyć na jeszcze niewyrobionym piórze. Jednak o dzisiejszego debiutanta w momencie sięgania po jego książkę byłam spokojna. Pawła Fleszara poznałam już wcześniej dzięki Wyśnionej jedenastce, którą autor udostępnił w formie e-booka i która była kryminałem… sportowym! W Powodzi Paweł Fleszar pozostaje w kryminalnym klimacie, choć jako dziennikarz sportowy nie odpuszcza też sportowego tła. To debiut, na który zdecydowanie warto zwrócić uwagę.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura polska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura polska. Pokaż wszystkie posty
27 listopada 2019
25 września 2019
[262] Sprawy kryminalne, które wstrząsnęły Polską – „Opowiem ci o zbrodni 2”
Nieco ponad pół roku temu pisałam o pierwszej odsłonie Opowiem ci o zbrodni. Przedstawiono w niej sześć spraw kryminalnych, które kiedyś wstrząsnęły Polską, a zrobiło to siedmiu różnych autorów (w tym jeden duet). O samych tekstach pisałam tak: „Ogólnie rzecz ujmując, są to teksty bardzo zbliżone do krótkiego reportażu, w większości przypadków delikatnie podkręcone literacko. Bliżej im jednak do literatury faktu, a nie do fikcji. Widać, że autorzy zapoznali się z wieloma materiałami na temat tych zbrodni, przeglądali policyjne akta, aby potem podjąć próbę opisania ich w nieco ciekawszy sposób niż suchym, sądowym językiem”. I tym razem było podobnie, choć muszę przyznać, że druga część (co nieczęsto się zdarza) wywarła na mnie nieco większe wrażenie niż pierwsza.
10 września 2019
[261] Piekło, o którym się nie mówi – „Dziewczyny z Wołynia”
Uwielbiam książki Anny Herbich. Mimo że autorka oddaje głos swoim rozmówczyniom i tak naprawdę to one mówią przez całą książkę, to Anna Herbich czuwa nad tym wszystkim. Wyobrażam sobie, że umiejętnie dobiera i zadaje pytania (których w jej książkach nie ma, ale które przecież naturalnie muszą się pojawiać w takich rozmowach), a przede wszystkim umiejętnie słucha, dzięki czemu jej rozmówczynie w pełni się otwierają i opowiadają o najboleśniejszych wydarzeniach z ich życia.
Dziewczyny z Wołynia to już kolejna, bo czwarta, książka Anny Herbich. W jej twórczości punktem centralnym jest kobieta – kobieta rzucona w wydarzenia historyczne, które miały miejsce w XX wieku. Było Powstanie Warszawskie, były zsyłki na Syberię, była działalność „Solidarności”, teraz rzeź ludności na Wołyniu podczas II wojny światowej. Wkrótce do tego wszystkie dołączy jeszcze kwestia ratowania Żydów przez Polki, jednak dzisiaj nie o tym.
15 sierpnia 2019
[257] Kobiety w męskim świecie – „Posełki. Osiem pierwszych kobiet”
Polityka zawsze była sferą przeznaczoną tylko dla mężczyzn. Do czasu, aż kobiety zaczęły dopominać się o swoje prawa i wywalczyły zarówno czynne, jak i bierne prawo wyborcze. Do Sejmu Ustawodawczego utworzonego w 1919 roku weszło osiem kobiet (kilka z nich nie od razu, lecz w wyborach uzupełniających). Wśród nich były bohaterki książki Olgi Wiechnik: Zofia Moraczewska, Zofia Sokolnicka, Maria Moczydłowska, Jadwiga Dziubińska, Anna Piasecka, Gabriela Balicka, Franciszka Wilczkowiakowa i Irena Kosmowska.
27 lipca 2019
[255] Kiedy przeszłość ciągle daje o sobie znać – „Listy zza grobu”
Remigiusz Mróz w maju powołał do życia kolejną serię. Tym razem zapowiada się na klimaty kryminalno-sensacyjne, bowiem głównym bohaterem został Seweryn Zaorski, patomorfolog mający swoje za uszami. Przynajmniej tak głoszą plotki. Jak zapowiada się kolejny, siódmy (razem z tym pisanym pod pseudonimem) już cykl książkowy w dorobku Mroza?
24 czerwca 2019
[251] Kryminał w stylu soft? – „Nagranie”
Brutalne zbrodnie? Wynaturzeni psychopaci? Chore intrygi i gry mordercy z policją? Nie tym razem. W Toruniu znowu jest niebezpiecznie, ale Małgorzata Falkowska serwuje nam kryminał w stylu soft. Nieskomplikowana intryga, rozbudowany wątek obyczajowy – jak to wyszło i jak mi się podobało? Czy zmiana kursu z powieści obyczajowych na kryminały może się udać?
22 marca 2019
[242] Polowanie na suwalską czarownicę – „Inkub” [recenzja przedpremierowa]
Nigdy nie byłam w Suwałkach, nigdy w ogóle nie byłam na Podlasiu, ale kiedy tak czytam książki Artura Urbanowicza, myślę sobie, że muszę kiedyś nadrobić te zaległości. Okej, umówmy się, akurat „Inkub” fabułą nie bardzo zachęca do wycieczek krajoznawczych w tamte tereny, ale z pewnością intryguje. Suwalszczyzna jawi się tutaj jako trochę zapomniane miejsce, pełne tajemnic i czekające na odkrycie… a może wcale nie? Może lepiej pozostawić przeszłość w spokoju?
16 marca 2019
[240] Poświęcenie na całe życie – „Żeby umarło przede mną. Opowieści matek niepełnosprawnych dzieci”
Pamiętacie niedawne strajki rodziców niepełnosprawnych dzieci w Sejmie? Ludzie, którzy się tam znaleźli, to tylko malutki wycinek dużej grupy. Życie rodziców tych najciężej chorych dzieci to poświęcenie siebie – na zawsze. Bycie przy nich dwadzieścia cztery godziny na dobę, pomaganie im w najprostszych, najbardziej podstawowych czynnościach, a gdzieś w tym wszystkim walka o każdy grosz, bo pieniędzy na zapewnienie im komfortowego życia zawsze brakuje. I tylko jedno życzenie: „żeby umarło przede mną”.
20 lutego 2019
[239] „Dlaczego to zrobiłem?”* albo zbrodnia, jaka jest, każdy widzi – „Opowiem ci o zbrodni”
Nie trzeba być świetnym znawcą rynku wydawniczego, aby móc stwierdzić, że obecnie w Polsce literatura kryminalna przeżywa – i nie bójmy się tego powiedzieć – swój najlepszy okres, odkąd powstała. Wydawnictwa prześcigają się w publikowaniu kryminałów, a także sensacji i thrillerów, z każdym miesiącem przybywa ich ogromna liczba, co chwilę debiutują kolejni autorzy, a ci, którzy już mają debiut za sobą, wydają kolejne książki, aby nie wypaść z obiegu i nie zginąć pod lawiną powieści okołokryminalnych. Nie da się ukryć, że zbrodnia niesamowicie nas kręci. Ale jak to jest z prawdziwymi wydarzeniami? Czy w rzeczywistości morderstwa też są tak skrupulatnie zaplanowane, każdy zabójca to błyskotliwy zwyrodnialec, który zaprasza śledczych do swojej własnej, chorej gry, a policjant prowadzący śledztwo jest zawsze inteligentnym, charyzmatycznym człowiekiem po przejściach, który przyjmuje rzucone mu wyzwanie i całkowicie poświęca się danej sprawie? Opowiem ci o zbrodni to zbiór sześciu opowieści o zbrodniach, które wydarzyły się naprawdę w Polsce w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat, które dostarczają odpowiedzi na te pytania.
11 listopada 2018
[228] Kobiety także walczyły o niepodległość – „Wspomnienia” Aleksandry Piłsudskiej
Nie trzeba chyba nikomu przypominać, jak szczególny jest dzisiaj dzień. 11 listopada zawsze mówi się o tym, że Polska po stu dwudziestu trzech latach nieobecności na mapie, po stu dwudziestu trzech latach od ostatniego rozbioru, który odebrał jej resztę terytorium i zarazem resztę wolności, w końcu wróciła na tę mapę i odzyskała niepodległość. 11 listopada 1918 roku był dniem, na który czekały pokolenia – pokolenia, które wierzyły, że jeszcze powstanie niepodległa Polska. Sporo wiemy o powstaniach – listopadowym, styczniowym – które wybuchały w nadziei, że to właśnie ten moment. Sporo wiemy o polskiej literaturze, która powstawała, kiedy Polski teoretycznie nie było. Z romantyczną tęsknotą za wolnym krajem kojarzymy Adama Mickiewicza i Juliusza Słowackiego, pamiętamy o pozytywistycznych próbach kształtowania świadomości narodowej, zwłaszcza wśród najniższych warstw społecznych. Ale co wiemy o czasach bezpośrednio przed odzyskaniem niepodległości? Co wiemy o Legionach, Józefie Piłsudskim i działalności konspiracyjnej przed I wojną światową? I co wiemy o kobietach, które także walczyły o niepodległość?
27 października 2018
[225] Wszystko płynie – „Powtórka”
To, że Polska kryminałem stoi, to jedno. To slogan powtarzany już od jakiegoś czasu, jak najbardziej odpowiedni do rzeczywistości i prawdziwy, ale już nieco wytarty. Zaczynam jednak myśleć, że kryminałem zaczyna stać też Toruń. Ten, kto się orientuje, na pewno wie, że kręci się tu co najmniej dwóch takich, którzy wymyślają takie zbrodnie, jakich Toruń jeszcze nie widział (no dobra, może przesadzam, ale uwierzcie – w gruncie rzeczy Toruń to dość spokojne miasto), i sprawiają, że niedługo zacznę się bać wychodzenia z domu. Dzisiaj o pierwszym tomie trylogii Marcela Woźniaka pt. „Powtórka” z nie do końca emerytowanym Leonem Brodzkim na czele.
22 października 2018
[224] Jak to zachwyca, kiedy nie zachwyca?* – „Rzeczy, których nie wyrzuciłem”
Przy książkach takich jak „Rzeczy, których nie wyrzuciłem” zaczynam się zastanawiać, czy to ja jestem za mało empatyczna i wrażliwa, czy to jednak ciężar gatunkowy nakłada dużo na czytelnika i dodaje plus pięć do podobania się. Nie przeczę oczywiście, że ta publikacja może się podobać pewnej grupie ludzi. Ale nie jestem też przekonana co do tego, czy rzeczywiście ta książka aż tak się wszystkim podoba. Może to teoria spiskowa, może przesadzam, może kogoś tym urażę (niezamierzenie – z góry jednak przepraszam), jednak odnoszę wrażenie, że poruszanie tak osobistego tematu jak śmierć matki sprawia, że mamy opory przed tym, by powiedzieć: nie zachwyca mnie to. Czytałam już jedną tego typu książkę w tym roku (fabularyzowaną, ale opartą na prawdziwych wydarzeniach, sprawdź: Są takie mainstreamy, których nie chciałabym się wyłamywać) i mam teraz wrażenie déjà vu. Bo mam w zasadzie takie same odczucia; książka „Rzeczy, których nie wyrzuciłem” nie wywołała we mnie takich emocji, jak u znakomitej większości czytelników.
25 września 2018
[217] Urodzić się kobietą to przekleństwo* – „Burka w Nepalu nazywa się sari”
Burka to jednokolorowy strój zakrywający całe ciało, w tym także twarz, z niewielką siatką na oczy umożliwiającą widzenie. Jest noszony głównie przez muzułmanki w Afganistanie. Sari natomiast to pas materiału o długości 5-6 metrów, które można zakładać na kilkanaście różnych sposobów. Nosi się je na subkontynencie indyjskim. Najczęściej bywa różnokolorowe, może mieć wzory i różne zdobienia. Pierwsze stało się dla nas symbolem uciemiężenia kobiet – oznaką jej zniewolenia, uzależnienia od mężczyzny i odebrania jej indywidualizmu oraz kobiecości. A drugie? Sari to dla nas Indie, to barwne, wesołe i rozśpiewane Bollywood, to symbol kultury, która przyciąga żywymi kolorami. Mimo wszystko – między afgańską burką a nepalskim sari można postawić znak równości. Te tak bardzo różniące się od siebie stroje niosą ze sobą niezwykle podobną rzeczywistość. Bo w Nepalu kolorowe sari to jedynie pozory – zwiewne, zmysłowe stroje kryją szare, pełne trudu i cierpienia życie nepalskich kobiet.
21 września 2018
[216] Polska kryminałem stoi – „Zabójczy pocisk”
Nie od dziś wiadomo, że bardzo pociąga nas sensacja, zbrodnia, że lubimy tajemnicze porwania, niewyjaśnione zaginięcia, brutalne morderstwa i że chętnie, wraz z jakimś charyzmatycznym dziennikarzem czy detektywem, ruszamy śladami zabójcy. I nie od dziś wiadomo, że dotyczy to tak czytelników, jak i samych pisarzy – od kilku lat bowiem listy bestellerów podbijają polscy autorzy wszelkiego rodzaju kryminałów i thrillerów. Jest ich tylu, że aż trudno za nimi nadążyć – i w tym momencie zbiory opowiadań autorstwa wielu pisarzy są bardzo pomocne.
13 września 2018
[214] Obsesja polskości – „W emigracyjnym labiryncie. Listy 1965-1982”
Swego czasu zapragnęłam przeczytać listy. Chciałam zmierzyć się z czymś nowym, trochę skłoniły mnie też do tego pewne zajęcia na moich studiach, na których omawialiśmy różne wydania korespondencji. Zrobiłam szybki research i spodobała mi się książka, której chyba prawie nikt nie czytał – razem z moją na LubimyCzytać ma zaledwie siedem ocen. A mowa o korespondencji Leopolda Tyrmanda i Sławomira Mrożka z lat 1965–1982. Pierwszego znam niestety tylko z imienia i nazwiska, drugiego z lektury szkolnej. Zatem jak wypadło spotkanie z nimi?
11 września 2018
[213] Na stany melancholijne – „Mroki”
Stosunkowo łatwo jest napisać kilka akapitów o książce, która ma wyraźną fabułę, mocno zarysowanych bohaterów, skonkretyzowany świat przedstawiony i osadzona jest w z góry wiadomym gatunku. Trudno jednak opowiedzieć książce, która jest tego pozbawiona – nosi ślady zamysłu fabularnego, przedstawia kilkoro bohaterów i rozgrywa się gdzieś, ale jednocześnie wyraźnie wykracza poza ramy jakiegokolwiek gatunku i jakiejkolwiek konwencji, co sprawia, że wymienione wcześniej elementy składowe typowej powieści tracą niejako na znaczeniu. Taką książką są „Mroki” Jarosława Borszewicza. To książka, którą jednocześnie rozumiem i nie rozumiem, lubię i nie lubię, czuję i nie czuję. Nie wiem więc, czy to, co za chwilę przeczytacie, będzie miało jakikolwiek sens. Mogę jedynie obiecać, że będę próbować.
4 września 2018
[210] Walka o wolność nie tylko podczas wojny – „Dziewczyny z Solidarności”
Anna Herbich dała się jak dotąd poznać jako dziennikarka, której misją jest opowiedzenie o roli kobiety w przełomowych momentach historii Polski. Przełamując schemat mówienia o walce o wolność jako walce mężczyzn, pokazuje, że w cieniu płci męskiej zawsze stała płeć żeńska. Publikacją „Dziewczyny z Powstania” zwróciła uwagę na działalność kobiet podczas Powstania Warszawskiego, działalność równie ważną co mężczyzn, zaś w „Dziewczynach z Syberii” przedstawiła obraz zsyłki w głąb Rosji i dalej z perspektywy kobiet: matek, córek i babć. Nie inaczej jest więc w przypadku „Dziewczyn z Solidarności” – trzeciej z kolei publikacji Anny Herbich, pokazującej tym razem, że Solidarność to nie tylko Lech Wałęsa i politycy, którzy w roku 1989 zasiedli przy okrągłym stole, lecz także kobiety, które na różne sposoby włączały się w działalność antykomunistyczną.
15 sierpnia 2018
[208] Jedno słowo: nie – „Fanfik”
![]() |
| Coś mi się stało z okładką e-booka, wybaczcie. :( |
Coraz częściej na rynku wydawniczym pojawiają się młodzieżówki z przekazem. Poruszają trudne tematy bliskie nastolatkom, zawierają wątki LGBT i mają za zadanie zwrócić uwagę na jakiś problem albo pokazać, że przeciwnie – że właśnie nie ma żadnego problemu lub przynajmniej być nie powinno. To jak najbardziej cieszy. Problem jest tylko jeden – trzeba zrobić to dobrze. Trzeba umieć wejść w skórę współczesnego nastolatka, zrozumieć jego rzeczywistość, problemy, pragnienia i obawy, a potem dobrze je oddać. Bo najgorszym rodzajem książki młodzieżowej jest książka, która nie brzmi jak powieść przeznaczona dla młodzieży.
26 lipca 2018
[202] Czas poznać prawdę – „Koszmary zasną ostatnie”
Trzecia część trylogii to zawsze ta część, po którą chce się i jednocześnie nie chce się sięgnąć. Zawsze jest obawa – zwłaszcza po dwóch świetnych tomach – czy autor nie przedobrzył, czy udało mu się zakończyć cykl w satysfakcjonujący sposób, czy się nie zawiedziemy. A jednocześnie budowana od pierwszego tomu ciekawość każe czym prędzej złapać za książkę i nie wypuszczać jej z rąk do ostatniej strony. W przypadku trylogii Małeckiego trzeba powiedzieć tak: porzućcie swój strach, bo najgorsze nie nadeszło i „Koszmary…” nie okazały się koszmarem.
23 lipca 2018
[201] Jeszcze krwawiej i brutalniej? – „Ofiara”
Max Czornyj będzie chyba moim tegorocznym odkryciem – i mówię to z pełną odpowiedzialnością. „Grzech” (zob. Krwawo i brutalnie w Lublinie) wciągnął mnie bez reszty, do tego stopnia, że po dwóch miesiącach od jego przeczytania sięgnęłam po kontynuację – a muszę przyznać, że dość opornie idzie mi kontynuowanie serii. „Ofiara” okazała się równie dobra. Właśnie na taką polską serię kryminalną czekałam!
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















