Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 7/10. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 7/10. Pokaż wszystkie posty

9 sierpnia 2019

[256] W pewnym hotelu na szkockiej wyspie... – „Teraz zaśniesz”


Pamiętacie I nie było już nikogo Agathy Christie? To kryminał ulokowany na odciętej od świata wyspie, w którym zaproszeni przez gospodarza goście po kolei giną, a jedyną logiczną odpowiedzią co do zabójcy jest to, że znajduje się wśród gości. Jest jednym z nich. Teraz zaśniesz C.L. Taylor bazuje na tym samym fundamencie, choć rzecz jasna trudno porównywać klasykę gatunku z książką autorstwa nadal dość świeżej autorki (Taylor ma na koncie siedem książek). Trzeba jednak przyznać, że Taylor umiejętnie wykorzystała motyw i uplotła z niego całkiem niezły thriller, zachowując ten świetny klimat charakterystyczny dla miejsc położonych daleko od stałego lądu.

27 lipca 2019

[255] Kiedy przeszłość ciągle daje o sobie znać – „Listy zza grobu”


Remigiusz Mróz w maju powołał do życia kolejną serię. Tym razem zapowiada się na klimaty kryminalno-sensacyjne, bowiem głównym bohaterem został Seweryn Zaorski, patomorfolog mający swoje za uszami. Przynajmniej tak głoszą plotki. Jak zapowiada się kolejny, siódmy (razem z tym pisanym pod pseudonimem) już cykl książkowy w dorobku Mroza?

29 kwietnia 2019

[246] Jak uleczyć rany na duszy? – „Po dobrej stronie”


Słowo wojna bardziej kojarzy nam się z wydarzeniami ubiegłego wieku, a nie z czymś, co ma miejsce obecnie. Żyjąc w miejscu, w którym nie toczą się żadne konflikty, w państwie w stanie pokoju, rzadko myślimy o tym, że wielu ludzi także współcześnie doświadcza wojny. Tym bardziej rzadko zastanawiamy się nad tym, co dzieje się z psychiką zawodowych żołnierzy, którzy byli świadkami, a często także uczestnikami wielu strasznych wydarzeń podczas misji. „Po dobrej stronie” podejmuje właśnie taki temat. Uchyla delikatnie drzwi do umysłu żołnierza i pozwala spojrzeć na rany i blizny, które pozostawiła w nim wojna.

17 kwietnia 2019

[245] Jak (nie) wyleczyć się z bycia gejem? – „Wymazać siebie”



Od kilku lat coraz większą popularność zyskują książki z wątkami LGBT i szturmem podbijają listy bestsellerów. Tematyka orientacji seksualnej podejmowana jest na wiele różnych sposobów, począwszy od ukazywania problemów z coming outem, przez tolerancję, akceptację wśród bliskich, a także samoakceptację, aż po zwyczajne, niby mimochodem wrzucanie postaci niebędących hetero i pokazywanie ich jako takich samych jak reszta ludzi. Najbardziej cieszy to, że takie wątki najczęściej pojawiają się w książkach młodzieżowych. Wszystko to jednak zazwyczaj fikcja – fikcyjne światy, fikcyjni bohaterowie, choć zdecydowanie niefikcyjne problemy. Warto też jednak sięgnąć do książek non fiction, jak choćby „Wymazać siebie” Garrarda Conleya, który jako nastolatek, po przyznaniu się do bycia gejem, wziął udział w terapii mającej wyleczyć go z homoseksualizmu.

20 lutego 2019

[239] „Dlaczego to zrobiłem?”* albo zbrodnia, jaka jest, każdy widzi – „Opowiem ci o zbrodni”


Nie trzeba być świetnym znawcą rynku wydawniczego, aby móc stwierdzić, że obecnie w Polsce literatura kryminalna przeżywa – i nie bójmy się tego powiedzieć – swój najlepszy okres, odkąd powstała. Wydawnictwa prześcigają się w publikowaniu kryminałów, a także sensacji i thrillerów, z każdym miesiącem przybywa ich ogromna liczba, co chwilę debiutują kolejni autorzy, a ci, którzy już mają debiut za sobą, wydają kolejne książki, aby nie wypaść z obiegu i nie zginąć pod lawiną powieści okołokryminalnych. Nie da się ukryć, że zbrodnia niesamowicie nas kręci. Ale jak to jest z prawdziwymi wydarzeniami? Czy w rzeczywistości morderstwa też są tak skrupulatnie zaplanowane, każdy zabójca to błyskotliwy zwyrodnialec, który zaprasza śledczych do swojej własnej, chorej gry, a policjant prowadzący śledztwo jest zawsze inteligentnym, charyzmatycznym człowiekiem po przejściach, który przyjmuje rzucone mu wyzwanie i całkowicie poświęca się danej sprawie? Opowiem ci o zbrodni to zbiór sześciu opowieści o zbrodniach, które wydarzyły się naprawdę w Polsce w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat, które dostarczają odpowiedzi na te pytania.

9 stycznia 2019

[234] Lekko, ale nie pobłażliwie o ważnych sprawach – „Simon oraz inni homo sapiens”

Takie cudowności i pyszności dostałam wraz z paczką booktourową :)


Historię, której autorką jest Becky Albertalli, znają już chyba wszyscy, bo swego czasu wyskakiwała zewsząd – najpierw furorę zrobiła książka, później na ekrany kin wszedł film, a dzięki niemu znowu zrobiło się głośno o książce. Przyszła więc pora na mnie. Czy historia Simona porwała mnie i zachwyciła tak jak wielu innych czytelników? Zobaczcie sami.

20 grudnia 2018

[233] Jak zostać tajnym agentem – „Szkoła szpiegów”



Popkultura zapewne utrwaliła w nas obraz tajnego agenta jako nieziemsko przystojnego, silnego i błyskotliwego mężczyzny, który dzięki wrodzonemu sprytowi potrafi przechytrzyć każdego i który odważnie stawia czoła nawet największym zagrożeniom. Zadania powierzane tajnym agentom często mają spektakularny, widowiskowy przebieg, a im więcej pościgów, ucieczek i wybuchów, tym lepiej. Tymczasem, jak to zwykle bywa, prawda wygląda nieco inaczej. Największą siłą szpiega jest jego umysł, który można ćwiczyć na wiele różnych sposobów.

18 października 2018

[223] Proza życia – „Nie, po prostu nie”



Znacie tę sytuację, w której pokazujecie komuś jakiś superzabawny filmik albo mem, a ta osoba patrzy na Was jak na świra i jedyne, co możecie zrobić, to skwitować to krótkim „mnie śmieszy”? Z książką „Nie, po prostu nie” przeżyłam coś odwrotnego. Powieść ta była promowana jako zabawna, komiczna, przepełniona czarnym humorem w stylu „Dnia świra” satyra na nasze życie. Tak polski wydawca, jak i zagraniczni recenzenci, których blurby znajdują się na tej książce, znaleźli w tej książce coś zabawnego. I jedyne, co ja mogę zrobić, to powiedzieć: mnie nie śmieszy. I wydaje mi się, że celem Niny Lykke nie było rozbawienie czytelnika.

6 października 2018

[219] Czy to szaleństwo chcieć być wolnym jak ptak? – „Ptasiek”


Ptak jest dla nas symbolem wolności – braku ograniczeń i zobowiązań, bycia niczym nieskrępowanym, niezależnym. Kto nigdy nie marzył o tym, by mieć skrzydła i móc wzlecieć wysoko, niemal do nieba, a potem udać się w jakieś dalekie miejsce tylko o własnych, skrzydlatych siłach? Każdy chciałby czasem móc oderwać stopy od ziemi i po prostu wzbić się w powietrze, zrzucając wszystkie ludzkie ograniczenia. Czy takie marzenia to już szaleństwo?

21 września 2018

[216] Polska kryminałem stoi – „Zabójczy pocisk”


Nie od dziś wiadomo, że bardzo pociąga nas sensacja, zbrodnia, że lubimy tajemnicze porwania, niewyjaśnione zaginięcia, brutalne morderstwa i że chętnie, wraz z jakimś charyzmatycznym dziennikarzem czy detektywem, ruszamy śladami zabójcy. I nie od dziś wiadomo, że dotyczy to tak czytelników, jak i samych pisarzy – od kilku lat bowiem listy bestellerów podbijają polscy autorzy wszelkiego rodzaju kryminałów i thrillerów. Jest ich tylu, że aż trudno za nimi nadążyć – i w tym momencie zbiory opowiadań autorstwa wielu pisarzy są bardzo pomocne.

16 lipca 2018

[199] Nikt nie jest święty – „Celibat. Opowieści o miłości i pożądaniu”



Z reguły nie lubimy poruszać trudnych, niewygodnych tematów. Zwłaszcza tych, które wiążą się z kwestiami światopoglądowymi. To zawsze okazja do sporu, a że emocje często biorą nad nami górę, kulturalna dyskusja o kontrowersyjnych sprawach to niemalże oksymoron. Marcin Wójcik w swoim zbiorze reportaży wziął na warsztat problem celibatu – czy raczej problem z celibatem. Jak to wygląda w polskim Kościele? Co sądzą o nim księża, chłopcy w seminariach i zwykli ludzie? Czy powinno się go znieść?

11 lipca 2018

[198] Czasami warto dać drugą szansę – „Zapisane w wodzie”


Znasz to uczucie? Debiutujący autor pojawia się znikąd i szturmem podbija wszystkie top listy. Ponoć to najlepszy debiut od lat i książka, której absolutnie nie powinno się przegapić. Dajesz się w to wciągnąć, sięgasz po dany tytuł i… przeżywasz wielkie rozczarowanie. Po wielkim zachwycie przychodzi fala krytyki i dopiero wtedy okazuje się, że znowu marketing zrobił swoje. Postanawiasz omijać nazwisko tego autora szerokim łukiem. A może to błąd? Czasami warto dać drugą szansę. Trzeba to powiedzieć głośno i wyraźnie: Paula Hawkins na nią zasługuje.

9 lipca 2018

[197] LitRPG? A co to? – „Droga Szamana. Etap pierwszy: Początek”


Do powieści fantasy zdecydowanie mi daleko, nigdy nie potrafiłam przekonać się do tego gatunku, a jednak sięgnęłam po pierwszą część cyklu „Droga Szamana” z wielką ciekawością, dużym entuzjazmem i równie sporymi oczekiwaniami. Książka Wasilija Machanienki jest bowiem czymś nieco innym niż zwykłe fantasy. To powieść z dopiero powstającego gatunku LitRPG. O co w nim chodzi, dlaczego nie jest to zwyczajne fantasy i jak bardzo trzeba być nerdem, żeby ta książka przypadła do gustu?

25 czerwca 2018

[195] Co powiedziałby Huxley o roku 2018? – „Nowy wspaniały świat 30 lat później. Raport rozbieżności”



„Nowy wspaniały świat” został wydany po raz pierwszy w 1932 roku. Jest to antyutopijna wizja przyszłości, w której człowiek powstaje poprzez sztuczne zapłodnienie i klonowanie, a od niemowlęctwa poddawany jest procesowi warunkowania, w którego efekcie powstają jednostki o ściśle określonych predyspozycjach, nadające się do z góry określonych zadań. W nowym świecie liczą się głównie przyjemności, rozrywka i młodość, a wszelkie niepokoje obywatele Republiki Świata uśmierzają narkotykiem zwanym somą. Mimo że z pozoru społeczeństwo jest idealne, wraz z pojawieniem się Johna – pochodzącego z Rezerwatu, miejsca, w którym już tylko garstka ludzi żyje tak, jak my dziś – pojawiają się kolejne rysy na perfekcyjnym obrazku nowego wspaniałego świata, zostają obnażone jego wady. „Nowy wspaniały świat 30 lat później. Raport rozbieżności” to książka napisana przez Aldousa Huxleya w 1958 roku, a więc dokładnie dwadzieścia siedem lat po wydaniu jego największego dzieła. Książka ta podsumowuje, ile z wizji opisanej w „Nowym wspaniałym świecie” spełniło się do czasów współczesnych autorowi i jakie jeszcze mają szansę na zaistnienie.

19 czerwca 2018

[194] Kryminał sportowy idealny na mundial – „Wyśniona jedenastka”



Jako że dzisiaj tak naprawdę dla Polaków rozpoczyna się mundial, mam dla Was coś specjalnego. Ile znacie książek beletrystycznych, w których ważną rolę odgrywa piłka nożna? Bo ja dotąd z żadną się nie spotkałam. Aż do momentu przeczytania „Wyśnionej jedenastki”. Jeśli więc po pierwszym meczu reprezentacji Polski będziecie jeszcze głodni wrażeń, to zawsze możecie sięgnąć po tę książkę. I to dosłownie w każdej chwili. Ale o tym zaraz.

6 czerwca 2018

[191] Jak czytać science fiction z XIX wieku? – „Wojna światów”


Gdyby zadać sobie pytanie, jaki gatunek literacki w dzisiejszych czasach jest najbardziej narażony na zestarzenie i tym samym zdezaktualizowanie się, w moim odczuciu byłoby to science fiction. W zmechanizowanej, skomputeryzowanej i zelektronizowanej cywilizacji postęp technologiczny następuje niezwykle szybko, przez co to, co jeszcze niedawno jedno pokolenie uznawało za supernowoczesne, dla drugiego jest w najlepszym wypadku normalne, a w najgorszym – już przestarzałe. Wyobrażając sobie przyszłość, myślimy o świecie robotów, androidów, hologramów, międzygwiezdnych podróży, kolonizowania innych planet czy sztucznego doskonalenia ludzkiego ciała i wydłużania życia, a nawet nieśmiertelności. A co wyobrażamy sobie, myśląc o kosmitach? Coraz częściej zielone ufoludki z wielkimi głowami zastępuje obraz cywilizacji stojącej na o wiele wyższym poziomie technologicznym niż ludzkość. Myślimy sobie, że jeśli my jesteśmy tak rozwinięci naukowo, to stworzenia z innych planet mogą nam spokojnie dorównywać. Jak natomiast wyglądało wyobrażenie o pozaziemskich istotach w wyobraźni ludzi XIX wieku?


19 marca 2018

[179] W jaką stronę zmierza Polska? – „Większość bezwzględna”



Uwaga! Recenzja zawiera delikatne spoilery do pierwszej części serii.

Pierwszą część politycznej serii Mroza „W kręgach władzy”, czyli „Wotum nieufności”, uznałam za drugą ulubioną książkę tego autora spośród tych, które czytałam – zaraz po „Ekspozycji”. Jednocześnie miałam nadzieję, że będzie to wstęp do bardzo dobrego cyklu, który nie tylko będzie się dobrze czytało (bo to cecha właściwie każdej książki Mroza – przynajmniej dla mnie), ale będzie on także realistyczny, mimo osadzenia go w innych realiach politycznych niż w rzeczywistości istnieją. Coś jednak musi być w klątwie drugiego tomu. Bo tym razem było nieco gorzej. A może tylko się czepiam?

13 marca 2018

[177] Bo chodzi o to, żeby działać – „Unf*ck yourself. Napraw się!”





Zawsze byłam poradnikowym sceptykiem. Nigdy nie czytałam poradników, nigdy nie próbowałam zmienić swojego życia dzięki pomocy popularnych dzisiaj coachów, rzadko kiedy w ogóle słucham czyichś rad. Żyję w przeświadczeniu, że sama wiem, co jest dla mnie najlepsze, więc jeśli będę chciała zmiany, to po prostu ją wprowadzę. I nie, książka Gary’ego Johna Bishopa nie zmieniła mojego sposobu myślenia. Ale tak, podobała mi się i tak – spuszczę z tonu, jeśli chodzi o poradniki. Może nie są aż takie złe i nieprzydatne, jak mi się zawsze wydawało?

19 lutego 2018

[173] Moment zmian – „Malinowa Trufla”


Rzadko sięgam po polskie powieści obyczajowe, a już tym rzadziej po takie, które opowiadają o kobietach w średnim wieku. Jeszcze mi do niego daleko, nie za bardzo więc mogę utożsamiać się z takimi bohaterkami i wczuwać w ich problemy – to dla mnie coś zupełnie obcego. A jednak „Malinowa Trufla” pozytywnie mnie zaskoczyła. Okazała się ciekawą, zgrabnie napisaną książką poruszającą ważny temat. W końcu w życiu każdego człowieka, niezależnie od wieku, czasem przychodzi moment poważnych zmian.