Jako że od przeczytania „Dawcy” minęło już pięć miesięcy, a od „Skalpela” trzy, więc sporo rzeczy, które chciałam napisać o tych książkach, już zatarło się w mojej pamięci, postanowiłam stworzyć dla Was kolejny wpis z serii W trzech słowach. Z odświeżoną, pasującą do estetyki bloga grafiką. Zapraszam serdecznie!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą W trzech słowach. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą W trzech słowach. Pokaż wszystkie posty
12 listopada 2016
[89, 90, 91] W trzech słowach – literatura faktu: „Dzieci dyktatorów”, „Między światami. Moje życie i niewola w Iranie”, „Pęknięte miasto. Biesłan”
Nazbierało mi się sporo książek do zrecenzowania, a jednocześnie niektóre z tych publikacji są tego typu, że nie mam do powiedzenia tak dużo, by przygotowywać osobną recenzję. W takim wypadku najlepszym rozwiązaniem okazuje się seria, którą rozpoczęłam całkiem niedawno. Zapraszam na kolejną odsłonę W trzech słowach. Dzisiaj króluje literatura faktu.
14 września 2016
[80, 81] W trzech słowach – fabuły nie stwierdzono: „Niezauważalna”, „Kronika ptaka nakręcacza”
Seria W trzech słowach to zbiór kilku krótkich recenzji, a
właściwie opinii, o książkach. Zdecydowałam się na jej stworzenie,
ponieważ nie wszystkie książki chcę recenzować, niekiedy nie mam do nich
do opowiedzenia aż tak dużo, by pisać cały post, a niekiedy powiedziano
o nich już dużo i kolejna recenzja nie miałaby zbytniego sensu. W
postach takich jak ten pojawiają się po prostu moje spostrzeżenia na temat
różnych książek – może nie w tytułowych trzech słowach, ale niezbyt
długie. Zapraszam! :)
18 lipca 2016
[72, 73] W trzech słowach – czerwcowe rozczarowania: „Dziewczyna z pociągu”, „Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender”
Witam Was w nowej serii na moim blogu! :)
Seria W trzech słowach to zbiór kilku krótkich recenzji, a właściwie opinii, o książkach. Zdecydowałam się na jej stworzenie, ponieważ nie wszystkie książki chcę recenzować, niekiedy nie mam do nich do opowiedzenia aż tak dużo, by pisać cały post, a niekiedy powiedziano o nich już dużo i kolejna recenzja nie miałaby zbytniego sensu. W postach takich jak ten pojawią się po prostu moje spostrzeżenia na temat różnych książek – może nie w tytułowych trzech słowach, ale niezbyt długie. Zapraszam! :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)



