Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Max Czornyj. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Max Czornyj. Pokaż wszystkie posty

25 września 2019

[262] Sprawy kryminalne, które wstrząsnęły Polską – „Opowiem ci o zbrodni 2”


Nieco ponad pół roku temu pisałam o pierwszej odsłonie Opowiem ci o zbrodni. Przedstawiono w niej sześć spraw kryminalnych, które kiedyś wstrząsnęły Polską, a zrobiło to siedmiu różnych autorów (w tym jeden duet). O samych tekstach pisałam tak: „Ogólnie rzecz ujmując, są to teksty bardzo zbliżone do krótkiego reportażu, w większości przypadków delikatnie podkręcone literacko. Bliżej im jednak do literatury faktu, a nie do fikcji. Widać, że autorzy zapoznali się z wieloma materiałami na temat tych zbrodni, przeglądali policyjne akta, aby potem podjąć próbę opisania ich w nieco ciekawszy sposób niż suchym, sądowym językiem”. I tym razem było podobnie, choć muszę przyznać, że druga część (co nieczęsto się zdarza) wywarła na mnie nieco większe wrażenie niż pierwsza.

23 lipca 2018

[201] Jeszcze krwawiej i brutalniej? – „Ofiara”



Max Czornyj będzie chyba moim tegorocznym odkryciem – i mówię to z pełną odpowiedzialnością. „Grzech” (zob. Krwawo i brutalnie w Lublinie) wciągnął mnie bez reszty, do tego stopnia, że po dwóch miesiącach od jego przeczytania sięgnęłam po kontynuację – a muszę przyznać, że dość opornie idzie mi kontynuowanie serii. „Ofiara” okazała się równie dobra. Właśnie na taką polską serię kryminalną czekałam!

16 kwietnia 2018

[184] Krwawo i brutalnie w Lublinie – „Grzech”



Jakiś czas temu naszła mnie ogromna ochota na mocny thriller lub kryminał. Przejrzałam swoją biblioteczkę, głównie tę na Legimi, i wytypowałam kilka tytułów. Wśród nich był „Grzech” Maxa Czornyja, o którym słyszałam co nieco dobrego, ale nigdy nie zagłębiłam się w opinie o tej książce ani też nie czułam, że będę musiała koniecznie po nią sięgnąć. Pomyślałam jednak, że polskich serii kryminalnych nigdy za wiele i z przyjemnością postanowiłam trochę pogrzeszyć… Grzeszenie trwało całe dwa dni, bo tyle czasu zajęło mi przeczytanie debiutanckiej książki Maxa Czornyja. Fabuła wciągnęła mnie jak nigdy, a do tego właśnie na coś takiego miałam ochotę – krwawy, brutalny kryminał. I tym właśnie zaskoczył mnie „Grzech”.