Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czarne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czarne. Pokaż wszystkie posty

16 marca 2019

[240] Poświęcenie na całe życie – „Żeby umarło przede mną. Opowieści matek niepełnosprawnych dzieci”



Pamiętacie niedawne strajki rodziców niepełnosprawnych dzieci w Sejmie? Ludzie, którzy się tam znaleźli, to tylko malutki wycinek dużej grupy. Życie rodziców tych najciężej chorych dzieci to poświęcenie siebie – na zawsze. Bycie przy nich dwadzieścia cztery godziny na dobę, pomaganie im w najprostszych, najbardziej podstawowych czynnościach, a gdzieś w tym wszystkim walka o każdy grosz, bo pieniędzy na zapewnienie im komfortowego życia zawsze brakuje. I tylko jedno życzenie: „żeby umarło przede mną”.

5 lutego 2018

[170] Frontowe dziewczyny – „Wojna nie ma w sobie nic z kobiety”


Już nie pierwszy raz sięgnęłam po książkę skupiającą się na roli kobiet podczas wojny. Tym razem jednak różnice są dwie, dość znaczące. Po pierwsze, „Wojna nie ma w sobie nic z kobiety” to reportaż opowiadający o wojnie widzianej oczami Rosjanek. Jak dotąd sięgałam tylko po publikacje dotyczące Polek. A po drugie, rola kobiet z Rosji podczas II wojny światowej różniła się od roli Polek. Zazwyczaj czytałam opowieści kobiet, które były sanitariuszkami, łączniczkami, ewentualnie kucharkami, rzadko jednak walczyły na froncie. Tutaj inaczej. Te kobiety – dziewczyny właściwie – były żołnierzami, strzelały do wroga, zabijały. Nie chciano ich brać do wojska, wyśmiewano je, lekceważono. Ale kiedy ginęło coraz więcej mężczyzn, to i kobiety dostawały powołanie do wojska.. Wyobraźcie sobie całe bataliony kobiet idące przez miasta i wsie albo pociągi wypełnione po brzegi młodymi dziewczynami. Czy naprawdę wojna nie ma w sobie nic z kobiety?