Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Muza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Muza. Pokaż wszystkie posty

18 października 2018

[223] Proza życia – „Nie, po prostu nie”



Znacie tę sytuację, w której pokazujecie komuś jakiś superzabawny filmik albo mem, a ta osoba patrzy na Was jak na świra i jedyne, co możecie zrobić, to skwitować to krótkim „mnie śmieszy”? Z książką „Nie, po prostu nie” przeżyłam coś odwrotnego. Powieść ta była promowana jako zabawna, komiczna, przepełniona czarnym humorem w stylu „Dnia świra” satyra na nasze życie. Tak polski wydawca, jak i zagraniczni recenzenci, których blurby znajdują się na tej książce, znaleźli w tej książce coś zabawnego. I jedyne, co ja mogę zrobić, to powiedzieć: mnie nie śmieszy. I wydaje mi się, że celem Niny Lykke nie było rozbawienie czytelnika.

25 czerwca 2018

[195] Co powiedziałby Huxley o roku 2018? – „Nowy wspaniały świat 30 lat później. Raport rozbieżności”



„Nowy wspaniały świat” został wydany po raz pierwszy w 1932 roku. Jest to antyutopijna wizja przyszłości, w której człowiek powstaje poprzez sztuczne zapłodnienie i klonowanie, a od niemowlęctwa poddawany jest procesowi warunkowania, w którego efekcie powstają jednostki o ściśle określonych predyspozycjach, nadające się do z góry określonych zadań. W nowym świecie liczą się głównie przyjemności, rozrywka i młodość, a wszelkie niepokoje obywatele Republiki Świata uśmierzają narkotykiem zwanym somą. Mimo że z pozoru społeczeństwo jest idealne, wraz z pojawieniem się Johna – pochodzącego z Rezerwatu, miejsca, w którym już tylko garstka ludzi żyje tak, jak my dziś – pojawiają się kolejne rysy na perfekcyjnym obrazku nowego wspaniałego świata, zostają obnażone jego wady. „Nowy wspaniały świat 30 lat później. Raport rozbieżności” to książka napisana przez Aldousa Huxleya w 1958 roku, a więc dokładnie dwadzieścia siedem lat po wydaniu jego największego dzieła. Książka ta podsumowuje, ile z wizji opisanej w „Nowym wspaniałym świecie” spełniło się do czasów współczesnych autorowi i jakie jeszcze mają szansę na zaistnienie.

3 maja 2018

[188] Zawód: księgoterapeuta – „Przemytnik słów”


Z opowiadaniami bywa różnie i będę to powtarzać do znudzenia. Trudno jest napisać dobrą powieść, ale zdaje się, że jeszcze trudniej napisać dobre, sensowne opowiadanie – a przynajmniej tak wynika z moich spotkań z tą formą w ostatnim czasie. W opowiadaniu powinna działać zarówno warstwa dosłowna, jak i metaforyczna, żeby faktycznie miało chociażby szansę trafić do czytelnika. Z tym jednak są problemy, a to bynajmniej nie jedyny aspekt pisania opowiadań, o który można się potknąć i z całą siłą uderzyć o twardy beton rzeczywistości. Jest tego znacznie więcej. Zwłaszcza kiedy czytelnik nie wie, że przystępuje właśnie do czytania zbioru opowiadań… 

6 kwietnia 2018

[181] Wiosna w Aoście – „Zła pora roku”

Nie skomentuję tego, jak bardzo Blogger psuje jakość... Ignorujcie te dziwne cienie. Zwykle zdjęcia edytuję na komórce, zupełnie inaczej to na niej wygląda...

Wydawnictwo Muza powinno dostać jakiś order za szybkie tłumaczenie kolejnych części cyklu. A inne wydawnictwa powinny się od tego uczyć. „Zła pora roku” to już trzeci tom śledztw Rocca Schiavone, a biorąc pod uwagę to, że pierwszy wyszedł na początku marca 2017 roku, każdy chyba przyzna, że Muza ma tempo niespotykane. I to się ceni! A co tym razem u Rocca? Wszystko po staremu: mróz, śniegu po pachy, mimo że to już teoretycznie wiosna, rozwalające się clarksy, trawka o poranku, no i to najgorsze – dziesiąty poziom w skali upierdliwości…

29 grudnia 2017

[167] Jeden kraj, setki światów – „Pod ciemną skórą Filipin”


Są takie miejsca na Ziemi, które marzą nam się jako kierunek wycieczki. W końcu kto by nie chciał zobaczyć francuskiej Wieży Eiffla, egipskich piramid czy tradycyjnej japońskiej architektury? Na ogół jednak nasze wyjazdy trwają tydzień lub dwa, a w tym czasie mamy okazję zobaczyć tylko to, co miliony turystów widziały już przed nami – najbardziej ikoniczne miejsca, znane z pocztówek i przewodników turystycznych. A gdyby tak wybrać się na prawie roczną wycieczkę bez konkretnie zaplanowanej trasy, z założeniem omijania miejsc, które znają wszyscy, z chęcią wejścia w głąb, pożycia przez chwilę jak rdzenni mieszkańcy danego kraju? Tomasz Owsiany wybrał się właśnie w taką podróż na Filipiny – do kraju rozciągniętego na kilku tysiącach wysp, bardzo zróżnicowanego pod względem kultury, obyczajów i języka. Każde z odwiedzonych i opisanych przez niego miejsc jest inne – choć przecież to nadal te same Filipiny.

1 listopada 2017

[159] Czekałam na tę książkę cztery lata – „Labirynt duchów”

Autor: Carlos Ruiz Zafón
Tytuł oryginału: El Laberinto de los Espiritus
Ilość stron: 896
Literatura: hiszpańska
Wydawnictwo: Muza
Seria: Cmentarz Zapomnianych Książek  (tom IV)
Moja ocena: 9/10
Wyzwania:






Dzieł się nigdy nie kończy. Rzecz w tym, żeby wiedzieć, w którym momencie należy je pozostawić niedokończonymi.

14 czerwca 2017

[128] Życie to gra o sumie zerowej* – „Koniec samotności”

Autor: Benedict Wells
Tytuł oryginału: Vom Ende der Einsamkeit
Ilość stron: 384
Literatura: niemiecka
Wydawnictwo: Muza
Moja ocena: 10/10
Wyzwania:



– Powtórzę ci to raz jeszcze, ale niechętnie: nie można przywrócić przeszłości ani jej zmienić – usłyszałem od brata przez telefon.
– Nieprawda, można – powiedziałem.

13 marca 2017

[115] Zbrodnia bez narzędzia zbrodni – „Czarna trasa”

Autor: Antonio Manzini
Tytuł oryginału: Pista nera
Ilość stron: 288
Literatura: włoska
Wydawnictwo: Muza
Seria: Śledztwa Rocca Schiavone (tom I)
Moja ocena: 7/10
Wyzwania:

- Jak ktoś chce sobie coś przypomnieć i to coś nie przychodzi do głowy, to można spalić mnóstwo neuronów.

29 stycznia 2017

[104] Kiedy mordują celebrytkę... – „Sprawa Niny Frank”

Autor: Katarzyna Bonda
Ilość stron: 416
Literatura: polska
Wydawnictwo: Muza
Seria: Hubert Meyer (tom I)
Moja ocena: 7/10
Wyzwania:
- [...] Żadnych duchów nie trzeba wołać. Zło jest w nas.  

23 stycznia 2017

[103] Mężczyzna: zraniony i samotny – „Mężczyźni bez kobiet”

Autor: Haruki Murakami
Tytuł oryginału: Onna no Inai Otokotachi
Ilość stron: 320
Literatura: japońska
Wydawnictwo: Muza
Moja ocena: 7/10
Wyzwania:
  • 78 książek 2016 (73/78)
  • przeczytam tyle, ile mam wzrostu (+ 1,7 cm)

- Ale może za młodu w pewnym sensie trzeba przeżyć taki samotny, ciężki okres. To jest część procesu dorastania.
- Tak sądzisz?
- Tak samo jak drzewa muszą przetrwać zimę, żeby się stały silne i wielkie. W ciepłym, łagodnym klimacie nie tworzą się słoje.

14 września 2016

[80, 81] W trzech słowach – fabuły nie stwierdzono: „Niezauważalna”, „Kronika ptaka nakręcacza”


Seria W trzech słowach to zbiór kilku krótkich recenzji, a właściwie opinii, o książkach. Zdecydowałam się na jej stworzenie, ponieważ nie wszystkie książki chcę recenzować, niekiedy nie mam do nich do opowiedzenia aż tak dużo, by pisać cały post, a niekiedy powiedziano o nich już dużo i kolejna recenzja nie miałaby zbytniego sensu. W postach takich jak ten pojawiają się po prostu moje spostrzeżenia na temat różnych książek – może nie w tytułowych trzech słowach, ale niezbyt długie. Zapraszam! :)

24 sierpnia 2016

[78] Pomnik dla literatury – zbiorcza recenzja trylogii Cmentarza Zapomnianych Książek: „Cień wiatru”, „Gra anioła”, „Więzień nieba”


Autor: Carlos Ruiz Zafón
Seria: Cmentarz Zapomnianych książek
Tomy: „Cień wiatru” (1), „Gra anioła” (2), Więzień nieba” (3)
Ilość stron: 515, 512, 416
Literatura: hiszpańska
Wydawnictwo: Muza
Moja ocena: 10/10, 8/10, 9/10
Wyzwania:
  • 52 książki 2016 (32/52, 35/52, 37/52) 
  • przeczytam tyle, ile mam wzrostu (3,1 + 3,1 + 2,7)


Recenzja nie zawiera spoilerów do żadnej części.

Dzisiaj będzie trochę inaczej, ponieważ postanowiłam zrecenzować nie jedną książkę, a trzy. Możecie się tego spodziewać przy recenzjach trylogii czy serii, bo stwierdziłam, że recenzowanie każdego tomu po kolei (a przynajmniej w przypadku znanych już cykli) nie ma zbytniego sensu, bo z każdą częścią grono odbiorców będzie mniejsze. Mam nadzieję, że taka forma recenzji przypadnie Wam do gustu.

11 czerwca 2016

[68] Po prostu horror szoł, o, braciszkowie moi* – „Mechaniczna pomarańcza”

Autor: Anthony Burgess
Tytuł oryginału: A Clockwork Orange
Ilość stron: 254
Literatura: angielska
Wydawnictwo: Muza
Moja ocena: 7/10
Wyzwania:
  • 52 książki 2016
  • przeczytam tyle, ile mam wzrostu (+ 1,2 cm)
A polucyjniaki wzięli się za to długie zeznanie, co je miałem podpisać, to ja podumałem sobie: a niech was piekło i szlag trafi, a jeżeli wy wszyscy jesteście po stronie dobra, to ja cieszę się, że po tej drugiej.

3 czerwca 2016

[67] Człowiek w produkcji masowej – „Nowy wspaniały świat”

Autor: Aldous Huxley
Tytuł oryginału: Brave New World
Ilość stron: 256
Literatura: angielska
Wydawnictwo: Muza
Moja ocena: 6/10
Wyzwania:
  • 52 książki 2016
  • przeczytam tyle, ile mam wzrostu (+ 1,7 cm)
  • Wyzwanie czytelnicze 2016: punkt 17. Książka, której akcja dzieje się w przyszłości

Ja tam wolę być nieszczęśliwy, niż pozostawać w stanie tej fałszywej, kłamliwej szczęśliwości, w jakiej się tu żyje.

28 kwietnia 2016

[62] „Zrozumienie to suma nieporozumień”* – „Sputnik Sweetheart”

Autor: Haruki Murakami
Tytuł oryginału: Supūtoniku-no koibito
Ilość stron: 226
Literatura: japońska
Wydawnictwo: Muza
Moja ocena: 6/10
Wyzwania:
  • 52 książki 2016
  • przeczytam tyle, ile mam wzrostu (+ 1,3 cm)
  • Klucznik
  • Wyzwanie czytelnicze 2016: punkt 24. Książka azjatyckiego autora/ki 
Bo Ziemia nie po to z takim trudem krąży wokół Słońca, by ludzie beztrosko się na niej bawili.

22 stycznia 2016

[50] Nostalgicznie i refleksyjnie – „Norwegian Wood”

Autor: Haruki Murakami
Ilość stron: 472
Wydawnictwo: Muza
Język oryginału: japoński

– A jak bardzo mnie kochasz?
– Tak bardzo, że mógłbym stopić na masło wszystkie tygrysy we wszystkich dżunglach na świecie.


7 sierpnia 2015

19 maja 2015

[19] Pogoń za ideałem – „Na południe od granicy, na zachód od słońca”

Autor: Haruki Murakami
Przekład: Aldona Możdżyńska-Biała
Liczba stron: 223
Wydawnictwo: Muza
Język oryginału: japoński

Bo każdy szuka tego samego: miejsca z wyobraźni, zamku z bajki i własnego w nim miejsca.

26 lutego 2015

[10] Rachunek sumienia – "Ostrygojady"

Autor: Susan Fletcher
Przekład: Anna Rajca-Salata
Liczba stron: 416
Wydawnictwo: Muza
Język oryginału: angielski
Źródło okładki: LubimyCzytac.pl

Wszyscy tęsknimy za czymś, czego nie potrafimy nazwać, a co tkwi w nas gdzieś głęboko.