19 marca 2019

[241] „Nikt nigdy nie powinien myśleć, że musi znosić swój ból w milczeniu”* – „Drogi Evanie Hansenie”


Na początek, zanim przejdę do książki, trochę prywaty. Kiedy ja byłam nastolatką, powiedzmy tak w okresie gimnazjalnym (czyli jakieś 6–9 lat temu), książki młodzieżowe były zupełnie inne niż dzisiaj. Z jednej strony był ogromny bum na paranormal romance, czyli wszelkie opowieści o wampirach, bardziej lub mniej upadłych aniołach, nastolatkach obdarzonych tajemnymi mocami itd. Z drugiej zaś, jeśli chciało się przeczytać coś o problemach nastolatków, o codzienności, z którą muszą się mierzyć, to nie bardzo był wybór, bo z zagranicy nie docierały do nas takie tytuły, a na naszym polskim podwórku jeśli już takie powstawały, to nie dotykały w wystarczającym stopniu takich tematów, jakie faktycznie interesowały młodzież, nie mówiły młodzieżowym językiem i czuć w nich było dystans między autorem a odbiorcą (i miały koszmarne okładki)**. Szybko się do literatury młodzieżowej zniechęciłam, bo nie odnajdywałam tam niczego dla siebie, i właściwie chyba dość młodo zaczęłam sięgać po „dorosłe” książki (dla przykładu: w wieku 14 lat pochłonęłam trylogię Millennium, która do najłagodniejszych nie należy, pokochałam też wtedy Stephena Kinga). Dlatego cieszy mnie, że dzisiaj młodzież ma możliwość sięgnięcia po książki, które poruszają ważne tematy, które dotychczas były niejako tabu, i że ja, jako dorosła już (niestety) osoba, mogę również odnaleźć w tych książkach coś dla siebie i nadrobić to, czego sama nie dostałam te kilka lat temu.

16 marca 2019

[240] Poświęcenie na całe życie – „Żeby umarło przede mną. Opowieści matek niepełnosprawnych dzieci”



Pamiętacie niedawne strajki rodziców niepełnosprawnych dzieci w Sejmie? Ludzie, którzy się tam znaleźli, to tylko malutki wycinek dużej grupy. Życie rodziców tych najciężej chorych dzieci to poświęcenie siebie – na zawsze. Bycie przy nich dwadzieścia cztery godziny na dobę, pomaganie im w najprostszych, najbardziej podstawowych czynnościach, a gdzieś w tym wszystkim walka o każdy grosz, bo pieniędzy na zapewnienie im komfortowego życia zawsze brakuje. I tylko jedno życzenie: „żeby umarło przede mną”.

11 marca 2019

#169 Czytasz NA AKORD? || Czyli o liczeniu książek, robieniu statystyk, jeszcze raz o czytelniczych wyzwaniach i o tym, jak bardzo nie da się dyskutować na grupach książkowych


Czytanie niektórych postów na grupach książkowych na Facebooku regularnie przyprawia mnie o raka. Moja chęć ucieczki na bezludną wyspę wzrasta. Bo co jak co, ale po czytających, a w większości na dodatek szczycących się tym czytaniem, ludziach można byłoby się spodziewać trochę więcej oleju w głowie, umiejętności logicznego myślenia, kultury i poszanowania tego, że każdy ma swoje zdanie na dany temat. Tymczasem non stop powraca ten sam, wałkowany na tysiące sposobów: liczenie książek i wszystkiego, co z nimi związane. Obok rozpoczęcia dyskusji o jakości książek aŁtorKasi (znanej również jako Katarzyna Michalak) albo Remigiusza Mroza, to chyba najdoskonalszy temat do wszczęcia zaciętej dyskusji z ciekawymi argumentami po obu stronach gównoburzy.

I wiecie co? Mam dość.

3 marca 2019

#168 Zapowiedzi wydawnicze na marzec 2019


Po obfitym w ciekawe (jak dla mnie) nowości lutym przyszedł już nie tak ciekawy marzec. Zapowiada się kilka interesujących książek, ale w tym miesiącu mój portfel może być spokojny. :) Tym razem w oko wpadło mi dziewięć tytułów, zapraszam więc na przegląd nowości wydawniczych na marzec! :)

2 marca 2019

#167 Podsumowanie lutego 2019 + stosik


Luty minął, a to oznacza, że nastał marzec – a marzec to miesiąc wiosny! Cieszę się bardzo, mam nadzieję, że nadejdzie już niebawem. :) My pozostajemy jednak jeszcze w lutym, bo przecież trzeba co nieco o nim opowiedzieć. Ten miesiąc był dla mnie dość intensywny, mimo że właściwie przez więcej niż połowę miałam wolne od zajęć (a sesję skończyłam wraz ze styczniem :>). Zaczęłam w lutym praktyki, spędzam na nich sporą część tygodnia, więc czasu zostaje mi już turbomało (a w głowie mam jeszcze pisanie licencjatu, chyba w końcu wypada zacząć). Jakimś cudem jednak udaje mi się sporo czytać, na książki chyba zawsze znajdę czas i chęci. :) To co? Zapraszam na podsumowanie! :)