24 czerwca 2017

#95 Wakacyjny TBR


Sesja już prawie zakończona, wakacje na horyzoncie, a dla nas, książkoholików, oznacza to przede wszystkim jedno – nareszcie można czytać dniami i nocami! 
Nie jestem osobą, która potrafi planować, dlatego TBR zdarza mi się robić bardzo rzadko. Nie umiałabym wybrać kilkunastu czy nawet kilkudziesięciu tytułów, które przeczytam w wakacje – zwyczajnie nie potrafiłabym się trzymać takiej listy. Są jednak takie książki, które albo czekają już stanowczo za długo na moją uwagę, albo są tak grube, że w czasie roku akademickiego zwyczajnie bym ich nie przeczytała. Wakacje to idealny czas na wyczytywanie tego typu książek, dlatego zapraszam Was na wakacyjny TBR – listę sześciu książek, które muszę przeczytać w te wakacje!



Kolejność totalnie nie ma znaczenia. Mam sześć książek na trzy miesiące wakacji i mam nadzieję, że uda mi się zrealizować ten TBR. ;) Oczywiście nie będą to jedyne książki, które przeczytam. ;)

  1. Królowie przeklęci, t. II, Maurice Druon, 680 stron – bo już dawno miałam przeczytać całą serię, tymczasem zatrzymałam się na pierwszym tomie. Nie są to lekkie książki, wymagają sporo uwagi, dlatego po pierwsze postanowiłam przeczytać je, kiedy będę miała wolne od nauki, a po drugie: dodać do TBR-u tylko jeden tom. Bez szaleństw. ;) 
  2. Obfite piersi, pełne biodra, Mo Yan, 640 stron – dawno, dawno temu kupiłam trzy książki tego autora. I do tej pory leżą nieprzeczytane, dlatego w te wakacje muszę przeczytać chociaż jedno. Mo Yan jest noblistą, więc tym bardziej jestem ciekawa jego twórczości. Ta akurat książka jest najobszerniejsza, dlatego padło na nią. ;)
  3. Kęs życia i inne opowiadania, Vladimir Nabokov, 728 stron – bo opowiadania i bo Nabokov. ;) Opowiadania mają to do siebie, że można je czytać równolegle z inną książką, więc myślę, że akurat z przeczytaniem tego zbioru nie będzie problemu. Nabokova nigdy dość, chciałabym częściej czytać jego książki, bo podoba mi się jego twórczość. Trochę klasyki w wakacje nie zaszkodzi. :)
  4. Gambit hetmański, Robert Foryś, 1032 strony – zdaje się, że najgrubsza książka w mojej biblioteczce. Powieść historyczna, polskiego autora, o polskiej historii – czego chcieć więcej? Czytałam dobre opinie na jej temat, bardzo chciałam ją przeczytać, ale odkąd ją kupiłam, nie miałam czasu na taką cegłę. No ale od czego są wakacje. ;)
  5. Złota godzina, Sara Donati, 872 strony – wygrałam ją całkiem niedawno w konkursie organizowanym na LC, a że też niezła z niej cegiełka, od razu odłożyłam ją na wakacje. Zresztą w tym przypadku również czytałam same dobre opinie, więc jestem mocno zaciekawiona i mam nadzieję na dobrą powieść. :)
  6. Londyn, Edward Rutherfurd, 984 strony – na książki tego pana czekam z niecierpliwością! Jak dla mnie są strzałem w dziesiątkę, a zaczęło się od cudownego Paryża. Potem zachwycił mnie Nowy Jork, natomiast teraz czeka na mnie Londyn. I wiecie co? Chyba od tej książki zacznę wyczytywanie tego stosiku. Po prostu nie mogę się powstrzymać! ;)
Tak więc tak wygląda mój wakacyjny TBR. Oprócz tych książek – pełna dowolność, bo planowanie zdecydowanie nie jest dla mnie. ;) Łączna ilość stron tych sześciu książek wynosi 4936, tak że myślę, że rozkładając je sobie na trzy miesiące, powinnam je spokojnie przeczytać. :) Teraz potrzeba już tylko zdać ostatnie dwa egzaminy i mogę czytać, czytać, czytać!

Macie czytelnicze plany na wakacje? Co planujecie czytać? Wolicie raczej letnie klimaty, cienkie książki, przyjemne czy tak jak ja bierzecie największe cegły? :) 

Zaczytanych wakacji!

25 komentarzy:

  1. Powodzenia na egzaminach! :)
    Nie czytałam żadnej z planowanych przez Ciebie książek, ale rzeczywiście ogromne cegły z nich :D
    Choć jak patrzę na te które już na mnie czekają to też nie należą do cienkich - m.in. "Zaginiona dziewczyna" i "Gus" ;) Myślę, że wakacje spędzę właśnie w takich klimatach - od lekkich powieści obyczajowych, romansów, New Adult po thrillery psychologiczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :)
      "Zaginiona dziewczyna" też na mnie czeka, może padnie na nią w wakacje. Chociaż na razie nie mam ochoty. :D
      Różnorodność jest najlepsza – ja też nie zamierzam się ograniczać. Raz coś lekkiego, raz cięższego. :)

      Usuń
  2. Stosunek do TBR mam podobny, czyli fajna sprawa, ale nie przy mnie - mogę sobie zapisać kilka książek, ale rzadko kiedy stosuje się do takiej listy. Z twojej listy słyszałam o kilku pozycjach, m.in o ,,Obfitych piersiach, pełnych biodrach'' (tytuł mimo wszystko przyciąga), ale nie wiedziałam nic o ,,Londynie'', choć jestem ciekawa, bo stolicę Wielkiej Brytanii bardzo lubię. Poszukam jakiś opinii o tej książce, może wpasuje się w moje wymagania i gust. Pozdrawiam, Wielopasja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Londynu" jeszcze oczywiście nie czytałam, ale książki pana Rutherfurda mogę polecić w ciemno – o ile lubisz powieści historyczne. :) Tak że sprawdzaj i czytaj koniecznie! <3

      Usuń
  3. Jakie kolosy! Ale Złota godzina jest interesująca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To świetnie, jestem jej bardzo ciekawa. :)

      Usuń
  4. O matko, jakie cegły. Kocham takie książki :) Życzę powodzenia, aby udało ci się je wszystkie przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wakacje idealne na wyczytywanie grubasków. Mam identycznie jeśli chodzi o "Królów przeklętych" - dość dawno temu przeczytałam pierwszy tom, a kolejne czekają na półce i coś nie mogę się za nie zabrać :/ Ja niestety wakacji nie mam i nie robię specjalnych planów na te letnie miesiące, ale Tobie życzę powodzenia!
    Pozdrawiam :)
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się, szczerze mówiąc, spodziewałam po "Królach..." nieco lżejszego języka. To mnie chyba najbardziej uwierało w pierwszym tomie, bo jest trochę stylizowany na dawny. I to mnie zastopowało. Niemniej ogólnie była to bardzo dobra książka i myślę, że już czas na kolejną część. :D
      Dziękuję! :)

      Usuń
  6. Rzeczywiście całkiem spore te tomiszcza. Na razie jeszcze nie zastanawiałam się za bardzo nad czytelniczymi planami na wakacje, ale pewnie też znajdę wreszcie czas na to, co długo odkładałam (taka na przykład "Morfina" czy "Ścieżki północy"). Na szczęście przede mną już tylko jeden egzamin i będzie można czytać do woli. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie życzę Ci powodzenia – oby poszedł pomyślnie, abyś mogła już tylko czytać. :D

      Usuń
  7. Ale cegły ♥ Chociaż ja również na wakacje zostawiłam sobie wszystkie te największe tomiszcza. Aż boję się liczyć, bo znów mi wakacji nie starczy... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Medyk! Ty żyjesz! <3
      Właśnie ja też miałam tego więcej, ale ograniczyłam się do tych sześciu, bo jednak trzeba znać swoje możliwości. xD

      Usuń
  8. Mam tak samo z Królami Przeklętymi, przeczytałam pierwszy tom a reszta czeka :) Ciekawi mnie ten Gambit Hetmański. Ja w wakacje chce zająć się głównie dłuższymi seriami fantasy, bo jak w nie wsiąknę, to nie ma zmiłuj - trzeba czytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli nie jestem jedyna, coś jest takiego w tej serii. :P Fantasy nie czytam akurat, ale ogólnie serie najlepiej by było czytać jednym ciągiem. Chyba nigdy mi się to nie udało. xD Ale wakacje temu sprzyjają, więc może coś takiego też znajdę... :D

      Usuń
  9. Ale potężne powieści! Widzę, że mierzysz wysoko :) Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wysoko i grubo, hahaha! :D Dziękuję. :)

      Usuń
  10. Ciekawa jestem Twojej opinii o "Złotej godzinie" i "Gambicie hetmańskim".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama jestem ciekawa swoich opinii. :D Mam nadzieję, że się nie zawiodę. :) Śledź bloga! :)

      Usuń
  11. Nie słyszałam wcześniej o tych książkach :P
    Ja sama nie mam szczególnych planów czytelniczych na wakacje, prawdopodobnie przeczytam wszystko co mi wpadnie w ręce ;D
    Pozdrawiam! ;)
    https://fanofbooks7.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja poza tymi na pewno też - wolę sobie wybierać trochę na chybił trafił, co wpadnie, to przeczytam, i tyle. :) Pozdrawiam również!

      Usuń
  12. Same wielkie tomidła u Ciebie ;). Mnie szczególnie zaciekawiła seria "Królowie Przeklęci", wielokrotnie widzę te książki na pułkach biblioteki i chyba najwyższy czas poświęcić im trochę uwagi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz powieści historyczne i do tego średniowiecze - jak najbardziej. :D

      Usuń
  13. Niezłe cegiełki :D
    Też lubię takie książki, ale przeplatam je z cieńszymi powieściami :D
    Na wakacje planów czytelniczych jako takich nie mam. Zobaczę co mi wpadnie w ręce, to to będę czytać :)
    Pozdrawiam! Dolina Książek

    OdpowiedzUsuń