Dystopijne wizje często operują podobnymi elementami – jak na przykład wysoki postęp technologiczny przy niskim poziomie życia społeczeństwa, zniszczenie czy wręcz skażenie środowiska, zrobotyzowana, zmechanizowana rzeczywistość czy cicha kontrola ludzi przez władzę. Do tego warto dodać coś jeszcze, co dla nas, osób lubiących czytać, bybłoby chyba gwoździem do trumny – zakaz czytania. W książce Waltera Tevisa czytanie i pisanie zostało zakazane, przez co umiejętności te zanikły – na szczęście wskrzesił je jeden człowiek, a to zaczęło otwierać mu oczy na to, w jak złym, autodestrukcyjnym świecie żyje.
