Ptak jest dla nas symbolem wolności – braku ograniczeń i zobowiązań, bycia niczym nieskrępowanym, niezależnym. Kto nigdy nie marzył o tym, by mieć skrzydła i móc wzlecieć wysoko, niemal do nieba, a potem udać się w jakieś dalekie miejsce tylko o własnych, skrzydlatych siłach? Każdy chciałby czasem móc oderwać stopy od ziemi i po prostu wzbić się w powietrze, zrzucając wszystkie ludzkie ograniczenia. Czy takie marzenia to już szaleństwo?
6 października 2018
4 października 2018
[218] „Tylko przedrzeźniacz śpiewa na skraju lasu”* – „Przedrzeźniacz”
Dystopijne wizje często operują podobnymi elementami – jak na przykład wysoki postęp technologiczny przy niskim poziomie życia społeczeństwa, zniszczenie czy wręcz skażenie środowiska, zrobotyzowana, zmechanizowana rzeczywistość czy cicha kontrola ludzi przez władzę. Do tego warto dodać coś jeszcze, co dla nas, osób lubiących czytać, bybłoby chyba gwoździem do trumny – zakaz czytania. W książce Waltera Tevisa czytanie i pisanie zostało zakazane, przez co umiejętności te zanikły – na szczęście wskrzesił je jeden człowiek, a to zaczęło otwierać mu oczy na to, w jak złym, autodestrukcyjnym świecie żyje.
1 października 2018
#150 Podsumowanie września 2018 + stosik + podsumowanie wakacji
No i się skończyło. Koniec laby, koniec spania do 13, koniec niespania do 5, koniec oglądania seriali i czytania książek całymi dniami i nocami. Od jutra (przynajmniej u mnie; dziś mamy jeszcze wolne, pan rektor chyba nas lubi!) zaczyna się znowu harówa, wstawanie z rana, czytanie lektur i przysypianie na wykładach. :'( Miejmy nadzieję, że nie będzie tak źle, jak mogłoby się wydawać, i zapomnijmy jeszcze na chwilę o październiku. Trzeba podsumować wrzesień i krótko podsumować wakacje. :)
28 września 2018
#149 Czytało się (18): Wrzesień, cz. 2 || Mistrz grozy, syryjska codzienność, coś więcej niż historia miłosna i najniebezpieczniejszy seryjny morderca
Dzisiaj Czytało się będzie z powrotem różnorodne. Znajdziecie tu biografię mistrza grozy, będzie też niepozorna, ale bardzo wymowna książka, popularna, ale paradoksalnie moim zdaniem nie do końca doceniana powieść oraz fabularyzowany reportaż o najniebezpieczniejszym seryjnym mordercy w Polsce, który w grudniu 2017 roku zakończył odsiadywanie wyroku. Zapraszam.
25 września 2018
[217] Urodzić się kobietą to przekleństwo* – „Burka w Nepalu nazywa się sari”
Burka to jednokolorowy strój zakrywający całe ciało, w tym także twarz, z niewielką siatką na oczy umożliwiającą widzenie. Jest noszony głównie przez muzułmanki w Afganistanie. Sari natomiast to pas materiału o długości 5-6 metrów, które można zakładać na kilkanaście różnych sposobów. Nosi się je na subkontynencie indyjskim. Najczęściej bywa różnokolorowe, może mieć wzory i różne zdobienia. Pierwsze stało się dla nas symbolem uciemiężenia kobiet – oznaką jej zniewolenia, uzależnienia od mężczyzny i odebrania jej indywidualizmu oraz kobiecości. A drugie? Sari to dla nas Indie, to barwne, wesołe i rozśpiewane Bollywood, to symbol kultury, która przyciąga żywymi kolorami. Mimo wszystko – między afgańską burką a nepalskim sari można postawić znak równości. Te tak bardzo różniące się od siebie stroje niosą ze sobą niezwykle podobną rzeczywistość. Bo w Nepalu kolorowe sari to jedynie pozory – zwiewne, zmysłowe stroje kryją szare, pełne trudu i cierpienia życie nepalskich kobiet.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




